Blog
.
szpak80
35 obserwujących 890 notek 941199 odsłon
szpak80, 22 kwietnia 2017 r.

Niemieckie media w Polsce. Przewrotnie, na przykładzie Kuriera Ryskiego.

515 1 0 A A A

"Należy też wspomnieć, że planowano podjąć działania wykraczające poza pozyskiwanie informacji o ZSRS. Przygotowano projekt założenia dziennika, aby wpływać na łotewską opinię publiczną. W tym celu Oddział II SG WP zamierzał rozpocząć druk gazety "Kurier Ryski"66. MSZ został poinformowany o planie w listopadzie 1921 r., gdy szef SG gen. Władysław Sikorski zaproponował dyplomacji publikowanie artykułów na łamach gazety zgodnych z linią polityki zagranicznej.67"

66. (...) Operacją kierował Konrad Libicki, doświadczony oficer, kierujący komórką propagandową Oddziału II w czasie wojny z Rosją Sowiecką. W depeszy z 21 października 1921 r. poinformował attache wojskowego, że w Łotwie zostanie nabyta drukarnia.
67 (...) Wychodzące w Rydze pismo rosyjskie "Riżskij Kurier" zostało założone przez Oddział II Nacz. Dow. w celu przeprowadzenia akcji propagandowej na Łotwie. "Pismo to subsydiowane przez Oddział II pracuje stale w bliskim kontakcie i w zależności od Attache Wojskowego w Rydze. Pragnąc usunąć wszelkie rozbieżności w zakresie polityki zagranicznej, oddajemy p. posłowi całkowicie wpływ na to wydawnictwo, pozostawiając do jego uznania również i ewentualne zamknięcie "Riżskawo Kuriera". Zaznaczamy jednocześnie, iż w razie gdyby pismo było nadal niezbędnym, gotowi jesteśmy w dalszym ciągu okazywać wydawnictwu niezbędną pomoc finansową, jednak w ograniczonym zakresie, jak również zaopatrywać je w artykuły i wiadomości wysyłane za pośrednictwem referatu prasy obcej".

za: Konrad Paduszek, Zajrzeć do mózgu Lenina. Wywiad II Rzeczypospolitej a postrewolucyjna Rosja.

- - - - - - - - - - -

Jest tylu analityków w Polsce, a chyba nikt nie podjął się tematu "Niemcy/polityka niemiecka w naświetleniu mediów niemieckich w Polsce" albo "Węzłowe zagadnienia polskiej polityki wewnętrznej/zagranicznej/gospodarczej w naświetleniu niemieckich mediów wydawanych w Polsce". Na pewno mniej pracochłonne jest machnięcie przez publicystę/publicystkę od wszystkiego kolejnej "analizy polityki międzynarodowej" niż przysiąść do roczników gazet czy przeglądu publikacji internetowych na zadany temat. Nawet jeśli wynik wydaje się oczywisty, to warto. Polecam!

Poza czytelnymi, bo być może jest tak nisko, że nie trzeba się w Polsce szczególnie kryć z działaniem na rzecz obcych - pewnie bywają bardziej skomplikowane gry niż ta niżej (trochę komiczna), ale złożoność gier można przedstawić na przykładzie wspomnianego Kuriera Ryskiego wydawanego przez polską dwójkę.
W 1922 r. w prasie Borysa Sawinkowa, zanim ten stał się ofiarą czekistów i ich  operacji Triest...

"(...) obecnie zaś pragnęlibyśmy zwrócić uwagę p. Junoszy Gzowskiego na zdumiewającą metamorfozę (jeśli kto woli również "pójście na lewo"), jaka nastąpiła w "Kurjerze Ryskim" i która powinna go szczególnie zainteresować.
"Korespondencje z Warszawy pisuje w owej gazecie niejaki p. Borys Olginskij, nic wspólnego oczywiście nie mający z p. Junoszą Gzowskim, ponieważ p. Gzowskij jest prawicowcem, gdy tymczasem p. Olginskij bardziej sprzyja lewicy.
Ostatnią korespondencję ("Riżskij Kurier" nr 482 z 13 sierpnia r. b.) p. Olginskij poświęca "zdemaskowaniu" polskich ugrupowań prawicowych i między innemi zapewnia, że "endecy (cytata dosłowna) zorganizowali zrzeszenie, noszące skromną nazwę... Ligi obrony konstytucji", które jednakowoż, według uporczywych pogłosek, ma za zadanie odegrać w Polsce rolę włoskich faszystów.
"Walki partyjne w Polsce nas nie dotyczą i powyższy wybryk notujemy jedynie ażeby wykazać do jakiego stopnia Celestyn - Junosza Gzowski różni się od Floridora -Borysa Olginskiego...
"Pan Junosza Gzowski, współpracownik "Gazety Porannej" i "Rzeczypospolitej", niecierpliwi się sprawami rosyjskiemi i biczuje rosyjskich lewicowców. A p. Borysa Olginskiego intrygują w "Kurjerze Ryskim" (tak daleko od Warszawy!) - sprawy polskie, więc gromi polską prawicę.
"Lecz oto przychodzi nam myśl: czy nie mógłby p. Junosza Gzowskij wpłynąć na p. Borysa Olginskiego, aby ten przestał wtrącać się do spraw polskich, zaś p. Olginskij nakłonił p. Junoszę Gzowskiego do zaprzestania psucia sobie krwi sprawami rosyjskiemi. Uczynić to tem łatwiej, że obaj wspomniani dziennikarze, p. Junosza Gzowskij i p. Borys Olginskij, pracowali razem w "Kurjerze Mińskim" nigdy sobie nawzajem nie przecząc do tego stopnia, że odtąd bierze się ich za jedną i tą samą osobę"...

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Kultura